Ratowanie życia ludzkiego i odpowiedzialność za bezpieczeństwo innych jest priorytetem dla policjanta zarówno w służbie jak również poza nią. Udowodniła to funkcjonariuszka ogniwa patrolowego sieradzkiej komendy sierż. Julia Druszcz, która w czasie wolnym pomogła poszkodowanym w zdarzeniu drogowym. Okazało się, że zarówno kierujący jak i pasażer byli pod wpływem alkoholu. Dzięki właściwej reakcji policjantki, pomoc przyszła na czas, ale zapobiegło to też możliwym zagrożeniom na drodze.
4 kwietnia po godzinie 21.00, sierżant Julia Druszcz w czasie wolnym od służby przejeżdżała przez miejscowość Mieleszynek w powiecie wieruszowskim. Zauważyła leżący w rowie uszkodzony samochód. Natychmiast podjęła decyzję o zatrzymaniu się i sprawdzeniu czy w pojeździe nie ma osób, które potrzebowałyby pomocy. Okazało się, że w Oplu pęknięta jest szyba, aktywowane są poduszki powietrzne, a spod maski wydobywa się dym. W samochodzie znajdowało się dwóch mężczyzn, na miejscu kierowcy i pasażera. Obydwaj byli przytomni. Z uwagi na zagrożenie zapalenia się pojazdu szybko wydostano obydwu mężczyzn. Zarówno od kierującego jak i pasażera wyczuwalna była silna woń alkoholu, a kontakt słowny był z nimi utrudniony. W międzyczasie na miejsce wezwane zostały służby ratunkowe. Do czasu przyjazdu pogotowia policjantka kontrolowała ogólny stan poszkodowanych i funkcje życiowe. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce ustalili tożsamość mężczyzn. Byli to 23 i 25–letni mieszkańcy powiatu wieruszowskiego. Zostali oni zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. Pobrano im krew do badań na zawartość alkoholu. Sprawdzenie w policyjnych bazach wskazało, że Opel nie ma aktualnych badań technicznych oraz obowiązkowego ubezpieczenia OC. Uwagi na to, mundurowi zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu. Postępowanie prowadzą wieruszowscy policjanci. Kierowca odpowie za spowodowanie kolizji oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Informacja o braku OC przsylana jest do Ubezpieczeniowrgo Funduszu Gwarancyjnego, ktory wymierza karę pieniężną.
Postawa sierżant Julii Druszcz pokazuje, że niesienie pomocy i reagowanie na zagrożenia to nie tylko obowiązek służbowy, ale przede wszystkim wynika z odpowiedzialności za życie i bezpieczeństwo innych. Hasło „Pomagamy i chronimy” towarzyszy policjantom każdego dnia – również wtedy, gdy są poza służbą. Apelujemy do wszystkich świadków podobnych zdarzeń: nie bądźmy obojętni. Reakcja i wezwanie pomocy mogą mieć ogromne znaczenie – zaznacza sieradzka komenda.
Źródło: KPP Sieradz

































Dodaj komentarz