W 1791 r. kanonik metropolitalny gnieźnieński ulokował sumę 10 tys. zł na urządzenie szkoły w rodzinnym Burzeninie. Aby nikt się nie wymawiał klęskami i wojnami kwotę tę zastawił na Wielkiej Wsi.
Baltazar Pstrokoński herbu Poraj urodził się w 1713 r. w Piekarach k. Burzenina. Był jednym z pięciorga dzieci Stanisława i Konstancji z Grodzyńskich. Rodzina nie była zamożna, a po śmierci ojca znalazła się w trudnej sytuacji materialnej. Baltazar Pstrokoński uczył się początkowo w szkole oo. Pijarów w Wieluniu, a w wieku 15 lat rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Przerwał je, aby pomagać swojemu krewnemu Józefowi Michałowskiemu w administrowaniu dóbr. W latach 1733 – 34 przygotowywał się do stanu duchownego w Seminarium Duchownym w Gnieźnie. W latach 1734 – 37 studiował filozofię w Kolegium Jezuitów w Kaliszu. Wtedy też został wyświęcony na kapłana i objął probostwo w Mokrsku. W 1756 r. otrzymał kanonię w kolegiacie kaliskiej. Sześć lat później został kanonikiem łowickim. W 1765 r. arcybiskup gnieźnieński Władysław Łubieński powołał go na stanowisko kanonika kapituły w Gnieźnie. Zasiadał jako delegat kapituły w Trybunale Koronnym. Mimo sporych dochodów, od „balów i ansamblów jak od powietrza” [morowego] uciekał, używając „chleba duchownego skromnie i prawie tylko w czwartej części”. W latach 1768 – 69 przebywał w Rzymie. Pokaźny majątek pozwolił Pstrokońskiemu na przeznaczanie sporych sum na cele społeczne. Po upadku konfederacji barskiej podzielił go na cztery części i dwie z nich przeznaczył na poratowanie upadłych fortun, jedną na potrzeby kościoła, a jedną na własne. Był hojnym sponsorem. Na własny koszt wyremontował kolegiatę św. Jerzego w Gnieźnie, kościół w Burzeninie (na zdjęciu), Koninie, Mokrsku i Złotkowie oraz kaplicę Bożego Ciała przy katedrze gnieźnieńskiej. Napisał także kilka dzieł, m.in. Pamiętnik reperacji, Mieszanina materii różnych (encyklopedia kościelna) i Nauki kościelne.
W dniu 25 czerwca 1791 r. Baltazar Pstrokoński, kanonik metropolitalny gnieźnieński przeznaczył 10 000 zł na urządzenie nowej szkoły. Suma ta została ulokowana na Wielkiej Wsi. Pisał wówczas: „[…] ponieważ województwo sieradzkie jest w powszechności najpierwszem gniazdem domu Poraitów, w szczególności zaś miasteczko Burzenin od Poraja założone, w tem przeto miasteczku i przy kościele myśl moją uskutecznioną mieć pragnę i żądam lokując 10 000 złp. na Wielgiwsi na wieczność, aby procent roczny nie wymawiając się, ani klęskami w kraju, ani przygodami szkodliwemi, do rąk plebana Burzenińskiego wypłacany bywał, który takowy użyje na opłacenie nauczyciela świeckiego dla przystojnego wychowania i kształcenia młodzieży szlacheckiej, miejskiej i wiejskiej w artykuły wiary św. katolickiej rzymskiej, czytaniu, pisaniu, prostej arytmetyce, początkach języka łacińskiego i niemieckiego. Opłaty na szkołę miały się rozpocząć od św. Jana 1792 r. z prowizji po 5 zł od 100. Proboszcz burzeniński został zobowiązany do postawienia szkoły, co też niebawem nastąpiło. Był to budynek drewniany, który przetrwał do 1941 r. Do szkoły „Pstrokońskiego” uczęszczało początkowo aż 30 uczniów.
W 1792 r. przeznaczył 12 000 złp na stypendia dla pięciu uczących się młodzieńców z biednych rodzin szlacheckich. Zmarł w 1796 r. w Gnieźnie. Pochowano go w kaplicy Łubieńskich w katedrze gnieźnieńskiej.
/tekst archiwalny – opublikowany na portalu InfoTydzień 19 lutego 2011 roku/




























Dodaj komentarz