Policjanci z Wieruszowa odnaleźli 46 latka, który o 3:00 w nocy wyszedł od kolegi i oddalił się w nieznanym kierunku. Do działań poszukiwawczych zaangażowano psa tropiącego. Sytuacja była szczególnie niepokojąca ze względu na panujące niskie temperatury, które mogły stanowić realne zagrożenie dla jego życia i zdrowia.
1 lutego mundurowi z Wieruszowa zostali powiadomieni o oddaleniu się 46-letniego mężczyzny na terenie Bolesławca. Z informacji wynikało, że mężczyzna przebywał u znajomego i o godzinie 3:00 wyszedł z mieszkania ubrany w lekką odzież oraz miał znajdować się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze nie tracąc czasu natychmiast podjęli działania poszukiwawcze. Do akcji skierowano patrol oraz przewodnika z psem tropiącym. Policjanci sprawdzali okoliczne ulice, tereny niezabudowane oraz miejsca, w których mężczyzna mógł się schronić. Priorytetem było jak najszybsze odnalezienie zaginionego i udzielenie mu pomocy. Kryminalni po godzinie 7.00 rano zauważyli opisywanego mężczyznę, który poruszał się pieszo ulicą Rynek w Bolesławcu. Po wylegitymowaniu okazało się, że 46-latek jest wyziębiony dodatkowo znajdował się w stanie nietrzeźwości. W rozmowie z policjantami oświadczył, że nie ma dokąd się udać, nie potrafił wskazać osoby, która mogłaby mu zapewnić schronienie. W trosce o jego bezpieczeństwo policjanci udzielili mu niezbędnej pomocy, a następnie podjęli decyzję o zatrzymaniu go do wytrzeźwienia. Finalnie został przekazany osobie, która zobowiązała się nim zaopiekować. Dzięki zaangażowaniu funkcjonariuszy udało się zapobiec potencjalnej tragedii.
Źródło: KPP Wieruszów































Dodaj komentarz