Portal informacyjny powiatów: sieradzkiego, wieluńskiego, wieruszowskiego i gminy Praszka (pow. oleski)

InfoTydzień

Są z całego świata, wiele jest unikatowych, a wszystkie zawierają piękne historie miłości i życia m.in. mieszkańców Sieradza – to pocztówki, głównie przedwojenne z kolekcji sieradzanina, Arkadiusza Balcerzaka. Zbiera je od ponad 40 lat, a jego zbiory liczą ok. 16 tysięcy kartek. Swoją pasją przypomina też o zasłużonych mieszkańcach regionu.

[POSŁUCHAJ] Wypowiedź Arkadiusza Balcerzaka

Wszystko zaczęło się bardzo klasycznie – od zajęć hobbystycznych, filatelistycznych. Pan Arkadiusz miał wtedy 9 lat i dzięki nowemu hobby nauczył się bardzo ważnej rzeczy: że nie sprzedaje się pamiątek rodzinnych. Dziś powtarza to motto uczniom, dla których prowadzi lekcje o swojej pasji.

– Na początku zawsze ich pytam, na ile by wycenili lub za ile by sprzedali najstarszą pamiątkę rodzinną. Najpierw podają kwotę, ale ja zawsze powtarzam, że to ich największy skarb i nie jest na sprzedaż, bo to historia ich rodziny. Gdy na koniec spotkania pytam ponownie, już nikt nie chce oddać – opowiada ze śmiechem.   

Ze znaczków przerzucił się na kartki, bo jak mówi w domu już była kolekcja pocztówek.

– Wtedy się je pisało, więc to była taka rodzinna korespondencja – dodaje.

Dumą jego kolekcji, liczącej dzisiaj ok. 16 tys. sztuk, są przedwojenne pocztówki malarskie, ale największy sentyment ma do tych związanych z życiem dawnych mieszkańców Sieradza. Są na nich zapisane piękne, ale i często dramatyczne historie. To intymna korespondencja, która bardzo przybliża ich życie współczesnym czytelnikom.

W zbiorach ma kartki z całego świata, karty wizytowe i świąteczne, bardzo często zapisane od góry do dołu, bo w czasach przed telefonami to była dla ludzi najważniejsza forma komunikacji. Najstarsze pocztówki są datowane na XIX wiek.

– Z jednej strony był tylko adres, a z drugiej ludzie pisali małe notatki – zaznacza. Co ciekawe, na pocztówkach przekazywano sobie wzajemnie bardzo ważne informacje np. przepisy na lekarstwa, czy sposób ich dawkowania. – To są kartki np. z prośbą o przyjechanie do chorego np. niech pan przyjedzie, bo żona się źle czuje, ma mocną migrenę. I wtedy lekarz wsiadał w powóz i jechał do okolicznych wiosek – opowiada pan Arkadiusz. Taka forma korespondencji była np. w czasie I wojny światowej błyskawiczna. Wtedy kartka z Sieradza do Łodzi docierała po kilku godzinach, a odpowiedź wracała tego samego dnia wieczorem. Wszystko dlatego, że listy i kartki trafiały do poczty polowej, zapewniającej żołnierzom łączność z domem, a pozostałym mieszkańcom bezpłatną i szybką komunikację.

W latach 90, przed serwisami typu allegro czy wymianami w Internecie, pan Arek jeździł na prawdziwe giełdy i zjazdy kolekcjonerów: Łódź, Bytom, Świdnica. Tam nie tylko powiększał swoje zbiory, ale przede wszystkim budował relacje z innymi pasjonatami.

– W kolekcjonerstwie tak jest, że inni kolekcjonerzy też zbierają dla mnie, teraz nie muszę fizycznie tam jechać, bo wiemy, co jest dla nas ważne i gdy ktoś inny znajdzie coś, co ja bardzo cenię, to się wymieniamy – opowiada.

Jedną z najcenniejszych części jego kolekcji są pocztówki, a także dokumenty rodzinne mieszkańców Sieradza. Dostał je o potomków rodzin Murzynowskich i Stanisławskich, co odbiera jako wyraz wielkiego zaufania.

– Bardzo wielu ludzi mi przynosi swoje rodzinne kartki i dokumenty, bo wiedzą, że ja o to dbam, że staram się je zachować, że pielęgnuję tę pamięć. Mówiłem, żeby przynosili do biblioteki czy muzeum, ale …trafiały do mnie – dodaje.

Dziś na podstawie zgromadzonych przez niego materiałów odbywają się wystawy pokazy czy prelekcje w szkołach oraz muzeach. Pan Arkadiusz opowiadała już np. o Józefie Stanisławski, zasłużonym dla Sieradza lekarza i społecznika, inicjatora założenia Ochotniczej Straży Ogniowej, który sam pasjonował się historią miasta czy doktora Aleksandra Murzynowskiego.

– Dzięki temu udało się przypomnieć dwie wybitne postacie z naszego regionu, dzięki którym mieliśmy tu początki muzealnictwa, teatru, szkolnictwa czy straży pożarnej. Oni też byli pasjonatami. Doktor Stanisławski był jednym z największych kolekcjonerów monet w ówczesnej Polsce, zbierał i opracowywał je, potem swoje spostrzeżenia wysyłał na Uniwersytet Jagielloński i to na jego obserwacjach pisane są pierwsze książki, takie katalogi monet – podkreśla.

Dzięki tej kolekcji powstały również trzy  publikacje książkowe – Sieradzkie historie dokumentem pisane. Zawierają kilkaset dokumentów począwszy od czasów zaborów – listów, pism urzędowych, bankowych oraz sądowych – które same opowiadają historię miasta i jego mieszkańców.

To owoc wieloletniej pracy, wymagającej ogromnej cierpliwości i spostrzegawczości. I szczęścia, bo część dokumentów została uratowana przed zniszczeniem.

– To były czasy, gdy takie dokumenty wywożono na śmieci lub makulaturę. Do mnie trafiły od pana Mieczysława Krawczyńskiego, który ocalił je – podkreśla.

Mimo, że pasja pana Arkadiusza ciągle się rozszerzała – m.in. o dokumenty, zdjęcia, karty telefoniczne, porcelanę, przedwojenne szkło barowe czy dawną prasę – to jednak cały czas najważniejsze miejsce zajmują kartki. Cały czas je pozyskuje m.in. na giełdach, i jak żartuje, z wiekiem stał się bardziej wybredny.

– Zawęziłem moje poszukiwania do pocztówek przedwojennych z malarstwem. Oczywiście czasem jak trafią się gdzieś powojenne to też wezmę, bo są piękne – śmieje się. Kartki są przepiękne także po zapisanej stronie. Wspaniale kaligrafowane litery zachwycają stylem i kształtem. Pan Arkadiusz pokazuje je uczniom w szkołach, którym trudno uwierzyć, że kiedyś tak się pisało, do tego piórem.

Pasja przyniosła panu Arkadiuszowi także wyrazy uznania – w 2017 roku został wyróżniony  Honorową Nagrodą Hetmana Kolekcjonerów Polskich Jerzego Dunin-Borkowskiego w Krośniewicach. Do wyjątkowy dyplom i sygnet z numerem 136. Został też wybrany Osobowością Roku w plebiscycie Dziennika Łódzkiego, i jak sam mówi, stało się to m.in.  głosami kolekcjonerów z Polski. Dziś stara się dzielić swoją pasją z nadzieją na to, że zaszczepi w młodym pokoleniu zainteresowanie regionem i jego historią.

Jako prezes Sieradzkiego Klubu Kolekcjonera i Hobbysty pan Arkadiusz ma tylko jedno marzenie – chciałby, aby tacy pasjonaci jak on mieli swój kącik, jakąś salę do spotkań, wymiany opinii, do dyskusji i badania swoich zbiorów.

Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, ale komentarze zawierające treść niecenzuralną, obraźliwą lub nieetyczną mogą zostać usunięte.

Dodaj komentarz

SPRAWDŹ, GDZIE JEST BURZA
Mapa burzowa Polski

Grudzień 2025
Pon W Śr Czw Pt S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Więcej o wydarzeniach w naszym regionie znajdziecie w zakładce
„NADCHODZĄCE WYDARZENIA”

Copyright © 2024 InfoTydzień. Wszelkie prawa zastrzeżone.