Portal informacyjny powiatów: sieradzkiego, wieluńskiego, wieruszowskiego i gminy Praszka (pow. oleski)

InfoTydzień

W nocy z soboty na niedzielę, 31 października, przesunęliśmy swoje zegarki z godziny 3:00 na 2:00. Zmiana czasu przedłużyła nasz sen o godzinę. Przechodzimy więc z czasu letniego na zimowy.

Jest to nic innego, jak powrót do zbliżonego czasu słonecznego danej strefy oświetlenia. W Unii Europejskiej wszystkie kraje zmieniają czas w tym samym dniu, jednak o różnej godzinie, zależnej od strefy czasowej. Dlatego w Polsce przesuwamy wskazówki o godzinie 2:00 (lub 3:00), a nie – jak wcześniej – o północy.

W języku angielskim istnieje łatwy mnemotechniczny sposób zapamiętania, w którą stronę przesuwamy wskazówki zegara. Zdania „Spring forward, fall back” i „Spring ahead, fall behind” to gra słów, wykorzystująca dwuznaczność słów spring – skoczyć/wiosna i fall – upaść/jesień. Można więc je przetłumaczyć jako: „Skok w przód, upadek do tyłu” lub „Wiosna do przodu, jesienią do tyłu”.

Pierwsze pomysły wprowadzenia czasu letniego pojawiły się już na początku XX w. Po raz pierwszy natomiast zmianę czasu wprowadzili Niemcy – 30 kwietnia 1916 r., a w Polsce – w okresie okupacji hitlerowskiej. W PRL kilkakrotnie wprowadzano i zawieszano zmianę czasu. Ostatecznie na stałe wprowadzono ją w 1977 r., a prawnie uregulowano dopiero rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 15 marca 2004 r. w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2004–2008.

Zgodnie z tym rozporządzeniem, zmiana czasu zimowego na letni polega na przesunięciu wskazań zegarów z godziny 2:00 na 3:00, zaś z letniego na zimowy – z godziny 3:00 na 2:00. Do 1995 r. czas letni wprowadzano w ostatnią niedzielę marca, a wracano do zimowego w ostatnią niedzielę września. Obecnie zmiany te następują w ostatnie weekendy marca i października.

Na świecie już 70 krajów posługuje się czasem letnim. Są to: wszystkie kraje europejskie wraz z całą Rosją, kraje Ameryki Północnej (poza niektórymi obszarami USA i Kanady), Chile i południowe stany brazylijskie (w tym stolica Brasília i Rio de Janeiro), Egipt, Namibia, kraje Bliskiego Wschodu, Nowa Zelandia oraz cztery południowo-zachodnie stany australijskie: Australia Południowa, Nowa Południowa Walia, Wiktoria i Tasmania. Nie wprowadziła go natomiast Japonia.

Zwolennicy wprowadzenia czasu letniego podkreślają, że lepiej wtedy wykorzystywane jest światło słoneczne. Czas letni sprawia bowiem, że słońce pokazuje się nad horyzontem godzinę później, ale też godzinę później się chowa. Wczesnym rankiem większość ludzi albo jeszcze śpi, albo właśnie wstaje. Dzięki temu latem można być dłużej aktywnym, bowiem mało kto kładzie się spać przed godziną 22:00. Również dzięki późniejszemu zapadaniu zmroku kierowcy znajdujący się w ruchu są bezpieczniejsi, ponieważ jazda przy dziennym świetle jest bezpieczniejsza.

Nie wszyscy ludzie są w stanie od razu efektywnie przystosować się do zmiany czasu – niektórzy potrzebują na to kilku, a nawet kilkunastu dni. Problem mają również środki transportu, głównie koleje i komunikacja miejska, bowiem muszą za każdym razem przystosowywać swoje rozkłady do zmian (dotyczy to nocy, w czasie których następują zmiany). Poza tym zmianie muszą ulec również systemy informatyczne, ale te w większości są już przystosowane do zmian.

Przeciwnicy wprowadzenia czasu letniego podkreślają duże straty, jakie ponoszą środki komunikacji, a także niewielkie oszczędności, jakie daje zmiana czasu. Na przykład w amerykańskim stanie Indiana koszty energii elektrycznej – wynikające przede wszystkim z dłużej pracującej klimatyzacji – wzrosły.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, ale komentarze zawierające treść niecenzuralną, obraźliwą lub nieetyczną mogą zostać usunięte.

Dodaj komentarz

SPRAWDŹ, GDZIE JEST BURZA
Mapa burzowa Polski

Październik 2025
Pon W Śr Czw Pt S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Więcej o wydarzeniach w naszym regionie znajdziecie w zakładce
„NADCHODZĄCE WYDARZENIA”

Copyright © 2024 InfoTydzień. Wszelkie prawa zastrzeżone.