15 lipca 1410 r. rozegrała się jedna z największych bitew w historii polskiego oręża – Bitwa pod Grunwaldem. Dziś mija 615 lat od pamiętnej bitwy. Dziś przypomnimy tekst, który był opublikowany na portalu InfoTydzień 15 lat temu, zachęcamy do lektury.
W bitwie pod Grunwaldem wziął udział właściciel rozległych włości w Ziemi Wieluńskiej Bernard Wierusz. W jego rękach znajdowały się: Wieruszów, Kowale, Niemojew, Osiek, Cieszęcin, Cieciułów, Żytniów, Wiktorów, zamek w Kopanicy z przyległymi wsiami, Walknowice (Walichnowe), część Praszki i Biała.
Bernard zwany również w literaturze jako Bieniasz, Benedykt Wierusz urodził się zapewne w drugiej połowie XIV w. W 1380 r. został sędzią wieluńskim, dwa lata później sędzią generalnym wielkopolskiego i opolskiego, natomiast w 1386 r. burgrabią i starostą ostrzeszowskim. W 1397 r. Władysław Jagiełło nadał mu starostwo wieluńskie. Bernard sprawował nadzór nad dobrami i zamkami królewskimi, finansował remonty zamków. W 1401 r. wraz ze swym synem Bieniaszem ufundował w Wieruszowie klasztor paulinów z drewnianymi kościółkami św. Ducha i Nawiedzenia Najświętszej Matki. W 1405 r. wyjednał dla Lututowa przywilej lokacyjny, rok później ufundował w nim parafię. W 1409 r. zapadła decyzja o nowej wojnie z Zakonem Krzyżackim.
W następnym roku władca wezwał swych rycerzy na wyprawę przeciwko Krzyżakom. 24 czerwca 1410 r. nastąpiło spotkanie króla wraz z dostojnikami królestwa i niemal wszystkimi siłami zbrojnymi rycerstwa. Wśród nich znalazł się też senior pokojowców królewskich Bernard z rodu Wieruszów. Wszedł on w skład Chorągwi dworskiej rycerzy przybocznych, w której m.in. znajdowali się też: Andrzej Ciołek z Żelechowa, Zbigniew Oleśnicki, Mikołaj Morawiec z Kunaszówki czy Hincza z Rogowa.
Z Kozłowa Biskupiego ruszył król Władysław Jagiełło w poniedziałek, 30 czerwca gościńcem na Sochaczew i przeprawiwszy się przez Bzurę pomknął drogą nadrzeczną krańcem puszczy ku Wiśle. W czwartek, 3 lipca, Władysław król polski wysłuchał z całą świtą mszy świętej, która odprawił Wojciech Jastrzębiec, biskup poznański i powoli ruszył w drogę na północ. Towarzyszył mu wieki książę litewski Witold. Orszaku dostojnych mężów strzegła straż przyboczna, złożona z sześćdziesięciu doborowych rycerzy, w której znajdował się i nasz bohater. Straży przewodził młody rycerz Zbigniew z Oleśnicy. Bernard Wierusz, dzierżący funkcję szambelana, podążał z pocztem paziów i pokojowców. Następnie dotarli do Żochowa, a stamtąd ruszyli do Drobnina, skąd udali się na północ. Kilka dni później doszło do walnej bitwy na polach Grunwaldu. Bitwa ta zakończyła, się jak wiadomo, ogromnym sukcesem Polaków. Z pod Grunwaldu wojska koronne ruszyły na Malbork.
Stał (król) przed zamkiem malborskim z wielką potęgą, a im dłużej stał tu, tym mniej udawało mu się zdziałać, a Ci na zamku z łaski Pana wzmacniali się i czynili jego wojsku wielkie szkody i ranili i zabijali mu bardzo wielu ludzi, tak, że on w bitwie nie stracił tylu ludzi, co przed zamkiem.”. Ostatecznie Jagiełło odstąpił od oblężenia 19 września 1410 roku – wspomina zakonny kronikarz.
Wśród powracających w chwale rycerzy nie było już jednak szambelana królewskiego Bernarda Wierusza. Zginął bowiem w czasie oblężenia Malborka. Został pochowany w fundowanym przez siebie klasztorze w Wieruszowie.






























Dodaj komentarz